Romowie w Polsce | Ekspert
Dodał: |

1. Historia Romów, historia prześladowań

Romowie to grupa etniczna, która przybyła do Europy prawdopodobnie z Indii. Nie da się jednoznacznie określić, kiedy rozpoczęli swoją migrację. Wędrowali przez tereny Persji i Armenii. Pierwsze wzmianki o ich pobycie na terenie Europy pochodzą z XII wieku.

Przybywając do krajów zachodniej Europy, Romowie podawali się najczęściej za pielgrzymów, pokutników, uchodźców wygnanych ze swego kraju za wyznawanie wiary chrześcijańskiej. Istniejące w wielu europejskich społeczeństwach antycygańskie uprzedzenia sprawiły, że Romowie często stawali się ofiarami represji i krwawych prześladowań. Już na przełomie XV i XVI wieku większość państw europejskich wprowadziła surowe prawodawstwo przeciwko ludziom prowadzącym wędrowny tryb życia albo skierowane bezpośrednio do Romów. Kolejne państwa ogłaszały edykty nakazujące Romom opuszczenie kraju pod groźbą więzienia, a nawet kary śmierci, wprowadzano niewolnictwo i akcje asymilacyjne.
Ucieczka przed prześladowaniami spowodowała przenoszenie się Romów na tereny wschodniej Europy. Pierwsze wiadomości o Romach na ziemiach polskich pochodzą z XIV wieku i dotyczą południowych terenów kraju.

Wielką tragedią tego narodu był Porajmos – cygański Holokaust, który miał podobnie masowy i bezwzględny charakter jak planowe mordowanie Żydów. Powodem było „pozaeuropejskie pochodzenie rasowe” Romów, co w mniemaniu nazistów stanowiło „zagrożenie dla czystości aryjskiej rasy”. Niemcy osadzili większość polskich Romów w obozach koncentracyjnych, gdzie niemal wszyscy więźniowie zginęli. Specjalny „obóz cygański” istniał w obozie w Birkenau. Przypuszcza się, że w niemieckich obozach zagłady mogła zginąć nawet połowa romskiej populacji sprzed wojny. Inaczej niż w przypadku Żydów i innych narodów nieznana jest liczba ofiar eksterminacji Romów. Przyczyną był fakt, że większość z nich nie miała obywatelstwa, dokumentów, meldunku itp. Ogólną liczbę zabitych ocenia się na nie mniej niż 250 tysięcy (szacunkowe obliczenia są bardzo różne: od 200 tysięcy do 2 milionów ofiar).

W okresie istnienia Polski Ludowej w kwestiach narodowościowych władze dążyły do maksymalnego ujednolicenia struktury narodowościowej społeczeństwa. Stosowano do tego celu przesiedlenia, deportacje, przymusowe emigracje, integrację i asymilację mniejszości narodowych.

Władze komunistyczne rozpoznały „problem romski” związany z koczowniczym trybem życia i rozpoczęły agresywną produktywizację dorosłej populacji Romów, uspołecznienie, alfabetyzację oraz zmianę sytuacji materialno-bytowej, dążąc do asymilacji Romów z resztą społeczeństwa.

Jednym z narzędzi miało być przymusowe „zatrzymanie” taborów. Ten trwający wiele lat proces rozpoczął się w marcu 1964 roku. W tym roku obchodzimy pięćdziesiątą rocznicę osadzenia Romów na ziemi.

Siłą oderwani od swojej tradycji Romowie zajęli bardzo niską pozycję społeczną oraz bytowo-ekonomiczną. Jednocześnie zdarzały się pogromy Romów. Nierzadko rozwiązaniem stosowanym przez władze było odebranie im obywatelstwa polskiego i wydalenie z kraju.

Przemiany systemowe w Polsce, jak i w innych krajach postkomunistycznych, przyniosły kolejne problemy dla społeczności romskiej. Nie radzili oni sobie w obliczu nagłych zmian, jako jedni z pierwszych pozbawiani zatrudnienia i dochodów.

2. Romowie w Polsce

W zależności od czasu i kierunku migracji w Polsce żyje dziś kilka grup romskich: Bergitka Roma, Polska Roma, Kalderasze i Lowarzy, a od lat dziewięćdziesiątych obserwuje się nową migrację Romów z terenów Rumunii i Bułgarii, którzy osiadają tu na stałe.

Grupy te różnią się między sobą kulturą, tradycją oraz językiem. Romowie w Polsce nie stanowią jednorodnej grupy i mają nie tylko odmienne potrzeby i aspiracje, ale także potencjał społeczny. Sytuacja polskiego Roma w znacznym stopniu jest wyznaczona przez jego przynależność do określonej grupy pochodzeniowej. Przedstawiciele różnych grup romskich nie tylko nie czują łączącej ich więzi, ale wręcz dystansują się od siebie. Należy o tym zawsze pamiętać i starać się unikać uogólniających opinii na temat Romów, które zawsze dla kogoś mogą być stygmatyzujące.

Dokładnie nie wiadomo, jak liczna jest populacja Romów w Polsce, jednak charakterystyczne jest to, że oficjalne statystyki znacznie się różnią od informacji przedstawianych przez organizacje pozarządowe (rozrzut od 12 tysięcy do 60 tysięcy).

Podstawowymi cechami tradycyjnej społeczności romskiej były: koczowniczy tryb życia, silne poczucie odrębności i ochrona własnej tożsamości, a także tradycja przekazu ustnego stanowiąca skarb i tajemnicę skrzętnie ukrywaną przed Gadziami, czyli nie-Romami. To była romska metoda na zachowanie odmiennego sposobu życia i przetrwanie w nieprzyjaznym środowisku.

Jednocześnie Romowie nie wytworzyli nigdy żadnych instytucji obronnych, nie podbijali żadnych terenów, nie atakowali, nie gromadzili i nie posiadali dóbr. Tym samym nie poszli drogą, jaką wybrała większość ludów w Europie, które tworzyły formy państwowości zabezpieczające ich status.

Aby zrozumieć ten fenomen kulturowy oraz siłę i determinację przetrwania Romów, warto zdać sobie sprawę z tego, jak niewiele kultur tradycyjnych było w stanie przetrwać spotkanie z ofensywną kulturą białej Północy. Spójrzmy na dziesiątki tysięcy społeczności lokalnych na całym świecie, które wskutek kolonizacji już nie istnieją.

Setki lat dyskryminacji i upokorzeń Romów wynikają z oporu, jaki stawiają większości dążącej do dominacji. Warto się zastanowić, jaką formę powinna przyjąć integracja, która nie zuboży romskiej tożsamości, nie zagrozi jej trwaniu – czy jest to osiągalne we współczesnym świecie? Jednocześnie w tzw. demokratycznej Europie, która szczyci się tym, że u jej podstaw leżą prawa człowieka – prawa Romów do zachowania swojej wizji świata i sposobu życia są notorycznie łamane zarówno przez władze, jak i społeczeństwo większościowe.

3. Romowie w Unii Europejskiej

Romowie są największą nieposiadająca państwa grupą etniczną w Unii Europejskiej. Według różnych źródeł Europę zamieszkuje od 6 do 12 milionów Romów. Różnice te wynikają z niechęci Romów do ujawniania swojej tożsamości w spisach i badaniach. Odzwierciedla to brak zaufania do systemu (sensu largo), który nadal utożsamiają z opresją. Od kilkudziesięciu lat międzynarodowa społeczność romska rozwija poczucie własnej tożsamości politycznej. Romowie stali się częścią nowej, powojennej rzeczywistości – wzmacniają elity, tworzą organizacje pozarządowe reprezentujące ich interesy.

W 1971 roku pod Londynem odbył się I Światowy Kongres Romów. Zaprezentowano tam po raz pierwszy romską flagę oraz hymn. Podczas II Światowego Kongresu Romów w 1978 roku w Genewie powołano do życia Międzynarodową Unię Romów (IRU), która uzyskała status obserwatora ONZ. Za sprawą samostanowienia i organizowania się Romowie zyskali wpływ na kształtowanie działań politycznych instytucji Unii Europejskiej i jej poszczególnych krajów członkowskich.

W grudniu 2013 roku wszystkie państwa UE, w liczbie 28, po raz pierwszy w historii przyjęły zalecenia Komisji Europejskiej „w celu wzmocnienia ekonomicznej i społecznej integracji społeczności romskich” i zobowiązały się do wdrażania tych zapisów. Zalecenia zostały oparte o potrzeby, których spełnienie będzie gwarantowało postęp integracji społecznej Romów w Unii Europejskiej. Są to: dostęp do edukacji, zatrudnienia, opieki zdrowotnej i mieszkalnictwa. Jak pokazują dotychczasowe praktyki, dopiero przeciwdziałanie wykluczeniu w tych obszarach może zagwarantować integrację społeczną Romów i społeczeństwa głównego nurtu („społeczna i gospodarcza integracja Romów jest procesem dwustronnym, wymagającym zmiany nastawienia zarówno większości społeczeństwa, jak i członków społeczności romskiej” – głoszą unijne ramy dotyczące krajowych strategii integracji Romów).
Praktycznym postępom w procesie integracyjnym Romów i społeczeństwa większościowego mają służyć .in.. przewodniki, które prezentują zasady działania oparte o „(...) pozytywne rezultaty w dziedzinie integracji Romów” (Vademecum 10 elementarnych zasad integracji Romów). Służą one także do oceny prac na rzecz integracji w Unii Europejskiej.

Unia Europejska, za sprawą swoich instytucji, nakreśla plan działań zmierzających do integracji. Niezbędnym ku temu elementem jest czynny udział władz centralnych, regionalnych, lokalnych i organizacji pozarządowych oraz samej społeczności romskiej.

4. Polityka integracyjna na rzecz Romów

Polska stara się wpisać w odgórne założenia unijne. W tym celu w 2003 roku powstał pilotażowy rządowy program na rzecz społeczności romskiej dla Małopolski, który jest podstawą do stworzenia kolejnych działań w ramach programu na lata 2004–2013, a następnie opracowania programu na lata 2014–2020.

U podstaw rządowego programu integracyjnego leży Ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, która definiuje pojęcie integracji, a następnie określa jej mechanizmy. Według ustawy przez integrację społeczną rozumie się „(...) działania na rzecz poprawy ważnych aspektów życia społecznego osób należących do mniejszości, w szczególności warunków bytowych oraz dostępu do systemu oświaty, rynku pracy, systemu zabezpieczenia społecznego, a także opieki zdrowotnej”.
Uchwalona przez Sejm w końcu maja 2014 roku nowelizacja ustawy ma przede wszystkim umożliwić kontynuację rządowego programu w latach 2014–2020. Według autorów nowelizacji Romowie stanowią jedyną mniejszość etniczną w Polsce zagrożoną wykluczeniem społecznym.

Wprowadzany przez nowelizację termin „integracja społeczna”, którego dotyczyła jedna z przyjętych przez sejm poprawek Senatu, wzbudził kontrowersje wśród przedstawicieli mniejszości narodowych. Obawiano się, że takie ujęcie terminu może zmuszać mniejszości do asymilacji. Przedstawiciele rządu odpowiadali, że termin ten należy rozumieć jako zachowanie przez mniejszość swojej odrębności przy jednoczesnej umiejętności porozumiewania się z większością. Problem w tym, że nie wspomina się już o tym, czy większość będzie potrafiła porozumiewać się z mniejszością.

Ustawa budzi jeszcze jedną kontrowersję. Biorąc pod uwagę tradycję koczowniczą jako cechę charakterystyczną dla społeczności romskiej, a także historię, widać, że romskie społeczności przybyły na teren Polski w ramach kolejnych fal migracji i tu już pozostały. Dlatego też, wzorem Europy Zachodniej, warto zauważyć i wyodrębnić nową grupę Romów, która przybyła do Polski z terenów Rumunii i Bułgarii w latach dziewięćdziesiątych, ze względu na inne potrzeby i konieczność zastosowania specyficznych metod integracji. Duża część tej młodej społeczności przyszła na świat już w Polsce. Ich pierwszym językiem jest dialekt języka romani, osoby te mówią także po polsku, natomiast powoli zapominają język rumuński. Mimo to ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych kompletnie wyklucza tę grupę z partycypacji w procesach integracji oferowanych przez rządowy program na rzecz społeczności romskiej. Jest to jeden z elementów wykluczenia systemowego tej grupy. Jednocześnie ich pobyt na terenie polski jest regulowany przez prawo unijne zezwalające na swobodne przemieszczanie się obywateli państw członkowskich po terytorium innych państw w ramach regulacji systemu Shengen.

Za główny cel nowy „Program integracji społeczności romskiej w Polsce na lata 2014–2020” stawia sobie „zwiększenie poziomu integracji społecznej Romów w Polsce poprzez działania w obszarze edukacji, aktywizacji zawodowej, ochrony zdrowia oraz poprawy sytuacji mieszkaniowej”. Podejmując te wyzwania, program wpisuje się w treść regulacji unijnych. Pozwolił on ponadto zrealizować wiele wartościowych inicjatyw, np. niewątpliwym sukcesem było powołanie instytucji asystenta dzieci romskich w szkołach. Natomiast kilkanaście lat funkcjonowania programu prowokuje do jego krytycznego podsumowania.

Założenia programu już na samym wstępie mocno podkreślają, że: „Procesu integracji nie należy utożsamiać ze zjawiskiem asymilacji – integracja rozumiana tu jest jako zjawisko ze sfery społeczno-ekonomicznej, a nie jako związane z tożsamością kulturową”. Jednak „(...) ilekroć w programie integracji pojawią się sformułowania <<Romowie>> lub <<społeczność romska>>, (...) należy rozumieć, że terminy te dotyczą przede wszystkim tych Romów, których udziałem są problemy składające się na generalną i wyjściową konstatację, że są to osoby zagrożone wykluczeniem społecznym, (...) tym samym należy również wskazać na istnienie grup społeczności romskich w Polsce, które nie potrzebują materialnego wsparcia i ich własnym, wolnym wyborem jest pozostawanie poza obszarem działań integracyjnych objętych programem”.

Wynika z tego wątpliwa teza, że integracja polega na wsparciu materialnym i że tylko biedni mają się integrować, że są to działania, z których można się wykupić i że zamożni nie muszą w tym procesie brać udziału. Ich status ekonomiczny gwarantuje bowiem, że państwo nie będzie ponosiło w związku z ich odmiennością kulturową żadnych kosztów.
Roman Kwiatkowski, prezes Stowarzyszenia Romów w Polsce, odniósł się do założeń programu krytycznie: „Uważam, że tego programu polscy Romowie w takiej formie nie potrzebują i nie powinien być on realizowany. Objęte nim działania z zakresu edukacji, ochrony zdrowia czy opieki społecznej pokrywają się z katalogiem takich działań dla obywateli polskich, a polscy Romowie są przecież obywatelami RP. Jedyne zadanie, które w ten sposób powinno być wykonywane, to podtrzymywanie tożsamości kulturowej i tradycji – co jest zapisane w ustawie o mniejszościach (…) przyszłe pokolenia romskie były poprzez takie specjalne działania stygmatyzowane. Nie chcę, żeby państwo segregowało w ten sposób własnych obywateli”.

Rzeczywiście „ekskluzywny” dobór grupy objętej programem działa tu stygmatyzująco. Takie postępowanie bywało często źródłem konfliktu między Romami i nie-Romami, zwłaszcza w ubogich dzielnicach, w których obie społeczności żyły w bliskim sąsiedztwie i w podobnych warunkach. To budziło wśród Polaków poczucie niesprawiedliwości, zazdrość oraz niechęć i de facto obracało się przeciwko integracji.

Zasadniczo ocenia się, że prowadzone w ramach programu działania koncentrują się raczej na podkreślaniu różnic, a nie szukaniu podobieństw. Brakuje ewidentnie postawienia na współdziałanie, na inicjatywy łączące odmienne środowiska, gdzie integracja polega na realnej współpracy grup odmiennych nie tylko społecznie i ekonomicznie, ale także kulturowo.
W programach integracyjnych nie ma szerokiego uczestnictwa polskich obywateli, co zapewniłoby podstawy do budowanie partnerstwa i wymiany międzykulturowej. Zresztą dialog i współuczestnictwo społeczności romskiej zarówno w przygotowaniu, implementacji, jak i ewaluacji osiągniętych rezultatów do tej pory również pozostają raczej iluzoryczne. Polegały zwykle na symbolicznych spotkaniach z uprzywilejowanymi liderami romskimi, reprezentantami organizacji pozarządowych, które w dużej mierze powstały właśnie w związku z programem i w wielu przypadkach jest on ich jedynym źródłem finansowania. Powoduje to, że ich byt jest od programu całkowicie zależny, a wygłaszane opinie mogą być tym faktem uwarunkowane.

Zabrakło tu rozmów z samymi Romami, z ludźmi, do których skierowany jest program, spotkań w ich naturalnym środowisku i uwzględnienia różnorodności interesów społecznych występujących w tej grupie. W każdym razie przedstawiciele władz twierdzą, że konsultacje się odbyły, ale romscy uczestnicy projektów mówią, że nikt ich o nic nie pytał.
Analogicznie traktowane są romskie organizacje pozarządowe, którym program niestety również wyznacza rolę pasywnych beneficjentów. A to one właśnie mają potencjalną zdolność do upodmiotowienia samych Romów i rozpoczęcia społecznego dialogu, co leży przecież u podstaw realnej integracji. Prowadzenie działań niejako w izolacji od społeczeństwa głównego nurtu ma negatywny wpływ na jakość realizowanych planów, a jednocześnie zamyka to Romom drzwi do wzięcia udziału w szerszej debacie kulturowej, społecznej i politycznej.

Realizowane inicjatywy mają w dużej mierze charakter pomocowy, zaspokajając jedynie doraźne potrzeby. W ten sposób stawiają samych Romów jako biorców tejże pomocy, a nie twórców i realizatorów prowadzonych programów, co znowu nie sprzyja założonej w celach integracji.

Stawia się głównie na wykonywanie zadań o charakterze stricte praktycznym i jednorazowych przedsięwzięć, co nie zapewnia długofalowych rozwiązań i często pozostawia ludzi samych sobie zaraz po wykonaniu krótkoterminowego działania.

Większość projektów realizowana jest przez instytucje publiczne, co odzwierciedla nierówny podział środków między społeczności romskie, organizacje pozarządowe i władze lokalne.
Podejście władz, wynikające z braku wiedzy o społeczności romskiej, oraz mocne zakorzenienie stereotypów łączą się z europocentrycznym przekonaniem o tym, że to my najlepiej wiemy, jak pomóc i co w związku z tym powinni zrobić Romowie. Powinni, bo przecież otrzymali szansę. Prowadzi to do tego, że działania programu są mocniej ukierunkowane na spełnianie aspiracji samorządów niż odpowiadanie na rzeczywiste potrzeby obywateli. Ponadto władze samorządowe nie traktowały nigdy realizowania projektów romskich priorytetowo i nie dążyły do włączenia kwestii Romów do swojej polityki.

Działania na rzecz społeczności romskiej postrzegane są jako kierowane do bardzo nielicznej, niepopularnej grupy, a wszelkie inwestycje na ten cel są dla polityków trochę wstydliwe, gdyż nie zapewniają im poparcia elektoratu. Jednocześnie faktycznym problemem są bariery instytucjonalne, brak rozwiązań systemowych, niewystarczające zasoby, jakimi dysponują władze lokalne oraz brak nacisku ze strony władz centralnych.

5. Dyskryminacja blokuje integrację

Wiosną 2014 roku zorganizowano we Wrocławiu kilka dzielnicowych imprez plenerowych. Na jednym z takich pikników pojawiło się kilka romskich rodzin. Dzieci z lokalnego zespołu taneczno-wokalnego prezentowały romskie tańce. Na imprezie, obok mieszkańców, byli obecni także funkcjonariusze policji, których zadaniem było tropienie aktów mowy nienawiści. Dzięki wiedzy zdobytej na szkoleniach policjanci są na nie wyczuleni, reagują na bieżąco, zwracają na nie uwagę, zachowują czujność. Tymczasem przy wejściu na plac zabaw sześcioletnia dziewczynka informuje swoją rówieśniczkę: „Mam dla ciebie smutną wiadomość, to nie jest plac zabaw dla Cyganów”. Stojący obok ojciec dziecka nie reaguje, pozostawia to bez komentarza.

W ostatnich latach można zaobserwować w Polsce wzrost nastrojów antyromskich. Jak podaje CBOS, w 2013 roku niechęć do Romów deklarowało 52% ankietowanych, natomiast sympatię tylko 20%. W grudniu 2013 roku Narodowe Odrodzenie Polski zorganizowało nielegalną demonstrację antyromską w Zabrzu. W kwietniu tego roku Romowie stali się ofiarami aktów przemocy w Siemianowicach Śląskich. Po atakach w Andrychowie miejscowi Romowie rozważają wyjazd z Polski.

Przy tym wszystkim pojawia się pytanie, wątpliwość – czy to właśnie oni, tj. Romowie, chcą się integrować? Ale z kim? Integrować się trzeba przecież mieć z kim. Kogo właściwie dotyczy zadanie zwane „integracją”? Jak przywrócić otwartość dziecka, które od najmłodszych lat słyszy: „Spierdalaj, brudny Cyganie”? W jego przekonaniu będzie to już niestety język jego wrogów. Patrząc z perspektywy takiej osoby – czy na pewno warto być częścią takiego społeczeństwa? Jakie warunki rozwoju takie społeczeństwo zapewnia? Jakie przypisuje role? Kto powinien wykazać się otwartością i tolerancją jako pierwszy? Czy nie powinna być to uprzywilejowana większość?

Należy zacząć od siebie i przede wszystkim reagować na bezpośrednie, brutalne akty dyskryminacji i nienawiści wobec mniejszości. Co robić? Zgłaszać akty dyskryminacji, nietolerancji lub rasizmu wobec Romów za pośrednictwem udostępnianych narzędzi, np: Moda na tolerancję, przeciwdziałać mowie nienawiści także w sieci, np: Wielkie sprzątanie FB. Stop mowie nienawiści, faszyzmowi i agresji, Jak zgłosić mowę nienawiści?,  uczestniczyć w działaniach skierowanych do społeczeństwa wielokulturowego, np.:
Bez nienawiściWspólny Żywiec.  

Ważne, żeby wprowadzać swoje pomysły na integrację i realizować je na własnym podwórku oraz pamiętać, że do tego nie są potrzebne rządowe programy.

Autorka: Agata Ferenc

 

Skomentuj

Ogłoszenia
Aktualności
Archiwum
Warto poczytać
Finansowanie projektów migracyjnych

Do 13/12/2016 można składać wnioski z zakresu ochrony dzieci migrujących:
Pierwszy nabór dotyczy budowy potencjału w zakresie praw i ochrony dzieci migrujących, w szczególności kwestii

...
Czytaj dalej >
Warto poczytać

W dniu 25 marca 2008 roku zostało podpisane „Porozumienie w sprawie standardowych procedur postępowania w zakresie rozpoznawania, przeciwdziałania oraz reagowania na przypadki przemocy seksualnej

...
Czytaj dalej >
Zagrożenia w świecie migrantów

Polska wciąż pozostaje krajem zatrudniającym obywateli Korei Północnej. Co warto

...
Czytaj dalej >

Projekt ‘MIEJSKI SYSTEM INFORMACYJNY I AKTYWIZACYJNY DLA MIGRANTÓW’ jest współfinansowany z Programu Krajowego Funduszu Azylu, Migracji i Integracji oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW realizowany był w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG.

Projekt LOKALNE POLITYKI MIGRACYJNE - MIĘDZYNARODOWA WYMIANA DOŚWIADCZEŃ W ZARZĄDZANIU MIGRACJAMI W MIASTACH był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt ‘WARSZAWSKIE CENTRUM WIELOKULTUROWE’ był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW Projekt realizowany był przy wsparciu Szwajcarii w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.