Warto poczytać | Ekspert
Dodał: |
Aktualizacja: |

Nikogo chyba nie trzeba przekonywać do tego, że w społeczeństwach europejskich, w tym w Polsce, obserwuje się wzrost ksenofobii. Ostatnie miesiące pokazują dobitnie wzrost postaw antyimigranckich i antyuchodźczych, zamykanie się w swojej grupie, a także niestety przypadki przemocy na tle rasowym i religijnym. Obserwując nawet wydarzenia ostatnich tygodni, widzimy przejawy takich postaw – od protestów grup skrajnie prawicowych przeciwko imigrantom w Warszawie, Sztokholmie czy Pradze poprzez akceptowanie pełnych nienawiści słów o uchodźcach i broniących ich osobach (vide przypadek Mariusza Pudzianowskiego atakującego osobiście Joannę Grabarczyk, działaczkę organizacji „Hejt Stop” za to, że złożyła na niego doniesienie do prokuratury o używaniu mowy nienawiści w Internecie) aż po zastraszanie i pobicia osób o wyglądzie „bliskowschodnim” (ochroniarze ze Zgorzelca, którzy ścigali i nieprawnie zatrzymali oraz wylegitymowali mężczyznę za sam wygląd, pobicia obcokrajowców w Poznaniu, Warszawie i innych miastach). Powstaje pytanie o przyczyny takiego stanu rzeczy. 

 

Język, którym mówi się o uchodźcach
Po pierwsze winien tej sytuacji jest język, jakim mówi się o uchodźcach, imigrantach i cudzoziemcach w dyskursie publicznym, szczególnie w mediach. Sposób, w jaki opisuje się ludzi szukających schronienia w Europie – stosowanie określeń takich jak „fala”, „zalew”, „najeźdźcy” – powoduje, że widzi się w nich zagrożenie. Istotne są używane metafory, uprzedmiotawiające określenia, stosowanie obraźliwego języka.
Jak pisze Lisa Malkki (1996), antropolożka, która badała uchodźcze obozy, uchodźcy są wyobrażani jako masa, „morze ludzkiej biedy” – widzimy morze głów i rąk, brak jest w tej narracji miejsca na indywidualną historię. Zapominamy, że poszczególne osoby mają swoją historię, własne imię, skądś pochodzą. Stają się obiektem wiedzy, pomocy i zarządzania instytucji i ekspertów. Idealny uchodźca – jak opisuje go Malkki – jest ofiarą, po której widać drogę, którą przeszedł – jest niedożywiony, nieubrany, okaleczony. W momencie, gdy uchodźca zyskuje pewną autonomię i zaczyna aktywnie działać, aby poprawić swój byt – na przykład poprzez znalezienie pracy czy działalność w stowarzyszeniach – wtedy staje się „złym uchodźcą”.
Powyższa dynamika jest widoczna również w dzisiejszym dyskursie na temat uchodźców w Europie – wielu komentatorów oskarża ich o to, że są tak naprawdę migrantami ekonomicznymi, ponieważ wyglądają za dobrze, mają smartfony, nie chcą zostać w pierwszym kraju, do którego trafiają, mają jakieś plany i aspiracje. Zastanawiające, jak bardzo powszechne jest takie spojrzenie na uchodźców i jak łatwo pozwala ono potępić ich za to, że wykazują inicjatywę – wyruszają w niebezpieczną i trudną wędrówkę do Europy, aby chronić siebie i swoje rodziny. Publicyści łatwo szafują oskarżeniami, nazywając uchodźców najeźdźcami i przypisując im jak najgorsze intencje. Gdyby to była inna grupa, mówilibyśmy w takiej sytuacji o kreatywności, mobilności czy zaradności.
Innym problemem opisywanym wielokrotnie przez badaczy uchodźstwa jest odczłowieczenie uchodźców poprzez to, jak się o nich mówi (Jackson 2002). Język okazuje się kluczowy, bo tworzy rzeczywistość społeczną: nie jest wbrew pozorom obiektywnym narzędziem opisu, a używanie określonych słów nie pozostaje bez echa.


Obcość, stereotypy, uprzedzenia
Kolejną przyczyną negatywnych postaw wobec uchodźców oraz imigrantów są istniejące w społeczeństwie stereotypy na temat różnych grup. Uprzedzenia wobec obcokrajowców wynikają bezpośrednio z dychotomicznej wizji świata, podzielonego na „Swoich” i „Obcych” [patrz: Bystroń 1995 (1935), Cała 1992], czyli tych, których znamy i rozumiemy, oraz tych, którzy są nam nieznani i niezrozumiali, a przez to budzący lęk lub pogardę. Podział świata na „nas” i „innych” jest częścią budowania tożsamości grupowej. Jeśli jednak łączy się to z przypisywaniem negatywnych cech jednej grupie i uprzedzeniami w stosunku do niej, to zaczyna to być wizja krzywdząca innych.
Negatywne stereotypy wynikają najczęściej z braku wiedzy i doświadczenia kontaktu z daną grupą, na przykład imigrantami muzułmanami. To z kolei rodzi lęk, który może prowadzić do niezrozumienia, złości, agresji. Przejawia się on m.in. w sądach i stwierdzeniach piętnujących jakąś grupę, przypisujących jej określone cechy negatywne, prowadzących do podziału i wrogości między grupami. Mogą one przybierać formę „mowy nienawiści” .
Definiując mowę nienawiści, Magdalena Tulli i Sergiusz Kowalski podkreślają, że dotyczy ona cech niezależnych od człowieka, wrodzonych lub nabytych przez wychowanie: „Wypowiedzi i wizerunki lżące, wyszydzające i poniżające grupy i jednostki z powodów całkowicie lub po części od nich niezależnych, takich jak cechy rasowe i etniczne, płeć, preferencje seksualne, kalectwo, a także przynależność do innych naturalnych grup społecznych. Grupy naturalne to takie, których się nie wybiera, udział w jednych jest determinowany biologicznie (płeć, kolor skóry), w innych (przynależność etniczna, religia, język) społecznie” (Tulli, Kowalski, 2003). Od wielu lat podejmowane są wysiłki, aby zwalczać stereotypy i uprzedzenia, edukować ludzi, zapobiegać konfliktom. Przykładem takich działań są kampanie mające na celu uwrażliwienie ludzi na mowę nienawiści w przestrzeni publicznej.


Kryzys i niepewność jutra
Możemy się zastanawiać, czy zjawisko ksenofobii rzeczywiście przybiera na sile, czy też raczej staje się bardziej widoczne w ostatnich miesiącach ze względu na przyzwolenie społeczne na wyrażanie takich poglądów. Jeśli spojrzymy na analizy i raporty dotyczące ksenofobii i dyskryminacji, to widzimy, że sytuacja bardzo się nie zmieniła (m.in. Mikulska 2008, 2010, Rutkowska, Smosarski 2009, Bieniecki, Frelak, Korolec, Miszkowski, Wojciechowska 2010). Problem ten istniał już wcześniej, w różnych miejscach w Polsce dochodziło do rasistowskich incydentów, w Internecie można było też znaleźć materiały szerzące nienawiść do konkretnych grup. Co się jednak zmieniło?
Przez kilka ostatnich lat wydawało się, że wraz z edukacją antydyskryminacyjną, większą świadomością społeczną, a także wprowadzaniem polityki równościowej stosunek Polaków do obcokrajowców, w tym imigrantów i uchodźców, zaczyna się poprawiać. Incydenty się zdarzały, jednak reagowano na nie, a mowa nienawiści była – przynajmniej w dyskursie publicznym, publicznych mediach – marginalizowana. Mogło to tworzyć złudne wrażenie, że poradziliśmy sobie z problemem ksenofobii.
Nagle – jak za sprawą czarodziejskiej różdżki – dyskurs publiczny diametralnie się zmienił. Wypowiedzi piętnujące wszelką inność, oparte na uprzedzeniach i stereotypach, odwołujące się do najniższych instynktów, są dziś na porządku dziennym w mediach publicznych, w wypowiedziach polityków i ekspertów, w wielu serwisach internetowych. Demony nienawiści, lęku i uprzedzeń zostały spuszczone ze smyczy.
Niewątpliwie zjawisko to można łączyć z kryzysem, który objął Europę – kryzysem ekonomicznym, który powoduje brak bezpieczeństwa i niepewność jutra oraz kryzysem idei zjednoczonej Europy. W takiej sytuacji społeczeństwa szukają winnych kryzysu, kozłów ofiarnych, na których można zrzucić odpowiedzialność. Sytuację tę wykorzystują media, rozdmuchując problemy, podbudowując lęk i gniew. Dochodzimy do momentu, gdy możemy mówić o „panice moralnej” związanej z przybywaniem w ostatnim czasie większej liczby uchodźców i migrantów do Europy.


Migranci i uchodźcy jako zagrożenie ładu społecznego?
„Panika moralna”, określenie stosowane szeroko w dzisiejszej socjologii, odnosi się do sytuacji, w której pewne zjawiska czy grupy widziane są jako zagrożenie dla porządku społecznego. Podejmuje się więc działania dążące do wyeliminowania domniemanego zagrożenia, przywrócenia ładu i zapanowania nad sytuacją (Wargacki 2009). Przykładami takich moralnych panik w Polsce była dyskusja dotycząca eurosieroctwa (Urbańska 2009, 2010) oraz dyskurs homofobiczny (Zielińska 2015). Ważnym elementem zjawiska jest udział mediów, gdyż to w nich odbywa się duża część dyskusji – bez tej areny paniki moralne nie miałyby szans się rozwinąć. W Europie dziś strach przed uchodźcami rozprzestrzenia się przede wszystkim za pomocą mediów społecznościowych, ale media tradycyjne również mają w tym swój udział.
Przypadek tzw. kryzysu uchodźczego jest tutaj znamienny – strach przed ludźmi przybywającymi do Europy został wykreowany przez media, zanim większość ludzi miała szansę spotkać jakiegokolwiek uchodźcę. W naszym kraju jest to sytuacja jeszcze bardziej skrajna, bo uchodźcy jeszcze nawet nie dotarli do naszych granic (poza pojedynczymi przypadkami), a już pojawiły się hasła obrony Polski przed obcymi.

Bibliografia:
Bieniecki, Mirosław, Justyna Frelak, Anna Korolec, Michał Miszkowski, Maria Wojciechowska (2010): Sąsiedzi czy intruzi? Punkt widzenia praktyków oraz ekspertów. Raport z badania, Warszawa: Instytut Spraw Publicznych.
Bystroń, Jan Stanisław (1995, pierwsze wydanie 1935): Megalomania narodowa, Warszawa: Książka i Wiedza.
Cała, Alina (1992): Wizerunek Żyda w polskiej kulturze ludowej, Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego.
Jackson, Michael (2002): The Politics of Storytelling. Violence, Transgression, and Intersubjectivity. Copenhagen: Museum Tusculanum Press, University of Copenhagen, pp. 65-86.
Malkki, Liisa (1996): „Speechless Emissaries: Refugees, Humanitarianism, and Dehistoricization”, Cultural Anthropology 11 (3), pp. 377-404.
Mikulska, Agnieszka (2008): „Ksenofobia i dyskryminacja na tle etnicznym w Polsce – Zarys sytuacji”, Warszawa: Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFHR).
Mikulska, Agnieszka (2010): „Rasizm w Polsce. Raport z badań wśród osób, które doświadczyły przemocy ze względu na swoje pochodzenie etniczne, rasowe lub narodowe”, Warszawa: Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFHR).
Rekomendacja Komitetu Ministrów Rady Europy dla Państw Członkowskich dotycząca mowy nienawiści, Nr R (97) 20.
Rutkowska, Amudena, Andrzej Smosarski (2009): „Nietolerancja w Polsce. Kronika wydarzeń 2008 – 2009 na podstawie monitoringu prasy”, Warszawa: Otwarta Rzeczpospolita Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii.
Tulli, Magdalena, Sergiusz Kowalski (2003): Zamiast procesu. Raport o mowie nienawiści, Warszawa: WAB.
Urbańska, Sylwia (2009): Matka migrantka. Perspektywa transnarodowości w badaniu przemian ról rodzicielskich. Studia Migracyjne – Przegląd Polonijny, Nr 1.
Urbańska, Sylwia (2010): „‚Cała Polska liczy eurosieroty’. Panika moralna i płeć w wykluczeniu oraz stygmatyzacji rodzin migrantów”, Kultura i Społeczeństwo, Vol 56, Nr 3.
Wargacki, Stanisław A. (2009): „Zjawisko paniki moralnej jako wyznacznik granic moralności”, Prace Naukowe Akademii im. Jana Długosza, Seria; Pedagogika, z. XVIII.
Zielińska Iwona (2015): Panika moralna. Homoseksualność w dyskursach medialnych, Kraków: Nomos.

 

Skomentuj

Ogłoszenia
Aktualności
Archiwum

Projekt ‘MIEJSKI SYSTEM INFORMACYJNY I AKTYWIZACYJNY DLA MIGRANTÓW’ jest współfinansowany z Programu Krajowego Funduszu Azylu, Migracji i Integracji oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW realizowany był w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG.

Projekt LOKALNE POLITYKI MIGRACYJNE - MIĘDZYNARODOWA WYMIANA DOŚWIADCZEŃ W ZARZĄDZANIU MIGRACJAMI W MIASTACH był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt ‘WARSZAWSKIE CENTRUM WIELOKULTUROWE’ był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW Projekt realizowany był przy wsparciu Szwajcarii w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.