Dodał: |
Aktualizacja: |

Czy można mówić o gorszej i lepszej wielokulturowości? Niewątpliwie tak, ot choćby z punktu widzenia organizacji pozarządowych podejmujących ten temat w swoich działaniach. Z moich obserwacji, rozmów i doświadczeń wynika, że najlepsza wielokulturowość to ta miniona. Bo kiedy wielokulturowość nie grozi nam bezpośrednio, kiedy jedynie duchy przemierzają ulice – wówczas można ze wzruszeniem brać do ręki pamiątkowe księgi i czytać o tym, jak to Polacy te kilkadziesiąt lat temu koegzystowali z grupami różnej narodowości i religii. Tak rozumianą wielokulturowość można kultywować ze wsparciem i pod patronatem, można zrobić konkurs wiedzy historycznej albo festiwal – i wszyscy będą zadowoleni…

 

A co, jeśli uliczki przemierzają nie duchy, lecz zupełnie realne dzieci zmierzające do szkół? W Zgierzu na przykład są to dzieci, których rodziny korzystają ze świadczeń realizowanych poza ośrodkiem dla cudzoziemców ubiegających się o status uchodźcy lub są objęte ochroną na terytorium RP i realizują indywidualne programy integracyjne. Początkowo na rzecz takich rodzin podejmowane były oddolne, prywatne inicjatywy – pomoc w skompletowaniu wyprawek szkolnych dla dzieci, które przybyły w trakcie roku szkolnego (i w związku z tym nie otrzymały wyposażania), w szukaniu mieszkania do wynajęcia, pracy, oferty zajęć pozalekcyjnych lub półkolonii. Działania potrzebne i cenne, ale realizowane w atmosferze „samorządowej próżni” – temat, chociaż może obecny w prywatnych rozmowach, to nieistniejący w dyskusjach urzędowych (zgodnie z myślą Wittgensteina: to, co niewypowiedziane, nie istnieje, bo pozostaje niezauważone). Na szczęście przyroda nie znosi próżni, dzięki zaangażowaniu lokalnych organizacji pozarządowych zapełnia się konkretnymi działaniami.

Oto przegląd inicjatyw podjętych przez zgierskie organizacje na rzecz wielokulturowości i migrantów:

Projekt Zgierz Otwarty – realizowany przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Zdolności Dzieci i Młodzieży im. A. Gołąba w Zgierzu. Projekt przewiduje szereg działań antydyskryminacyjnych, m.in. akcje informacyjne skierowane do lokalnej społeczności (plakaty w środkach transportu zbiorowego, billboardy), żywą bibliotekę, akcje w przestrzeni miejskiej (np. zamalowywanie rasistowskich napisów), warsztaty w szkołach zgierskich w oparciu o zrealizowaną przez dzieci z ośrodka dla cudzoziemców animację „Opowieść o uchodźcach”, warsztaty dla psychologów i pedagogów szkolnych oraz pakiet informacyjny, inspirowany stołecznym Pakietem Powitalnym. Ze względu na to, że aktualnie do ośrodka trafiają w większości cudzoziemcy zza wschodniej granicy – z Federacji Rosyjskiej (Czeczenia, Inguszetia), Kazachstanu, Gruzji, ostatnio także z Ukrainy, pakiet przetłumaczono na język rosyjski. Z jednej strony pakiet został przywitany z entuzjazmem przez pracowników szkół jako istotna pomoc ułatwiająca pracę z dziećmi cudzoziemskimi oraz kontakt z rodzicami, z drugiej jednak strony pojawiły się głosy (ze strony pojedynczych pracowników szkół oraz naczelnika Wydziału Edukacji), że jest to promowanie postaw prorosyjskich. Taka reakcja ze strony urzędnika samorządu jest niepokojąca, zwłaszcza w połączeniu z wyrażonym wprost podczas spotkania poglądem, że podejmowanie działań na rzecz edukacji dzieci cudzoziemskich nie jest konieczne ze względu na to, że uczęszczają one do szkół nieregularnie (okresowo). Rzeczywiście, poszczególne dzieci uczą się w szkołach przez różny czas (w zależności od rezultatu procedury), jednak przez cały czas istnienia ośrodka dzieci cudzoziemskie uczęszczały i uczęszczają do szkół w Zgierzu.

Stowarzyszenie Tkalnia realizuje w Zespole Szkolno-Gimnazjalnym w Grotnikach (gm. Zgierz) projekt Miejsce wspólne. Do szkoły w Grotnikach uczęszczają dzieci z ośrodka dla cudzoziemców. Przy bardzo dużej rotacji dzieci (odmowa przyznania statusu uchodźcy i odesłanie do kraju ojczystego, zmiana ośrodka) problem ich integracji powtarza się regularnie. Projekt zakłada stworzenie przez dzieci dwujęzycznych wideoprzewodników wyjaśniających, jak funkcjonuje szkoła, jak wygląda droga do szkoły, co można na niej spotkać, jakie są najciekawsze miejsca w okolicy, jak ma na imię pani w sklepie, gdzie się udać po pomoc. Z drugiej strony przewodniki wyjaśniające, jak wygląda życie w ośrodku, odpowiedzi na pytanie, kim jest uchodźca. Dzieci nagrają też audycje radiowe o życiu w wielokulturowej szkole, zwyczajach panujących w różnych krajach, stereotypach i tolerancji. Powstałe audycje zostaną wyemitowane w radiu EZG. W ramach projektu powstanie też na terenie szkoły tzw. obiekt żywej architektury – wspólne działanie integracyjne dzieci z rodzicami i lokalną społecznością. Powstałe materiały będą dostępne w szkole dla nowych dzieci, do wykorzystania przez pedagogów.

Od marca 2015 roku do czerwca 2016 roku Stowarzyszenie Tkalnia realizuje projekt Wielokulturowy Zgierz, w którym ma zostać uwzględniona wielokulturowość zarówno miniona, jak i obecna. Ilona Majewska ze Stowarzyszenia Tkalnia wśród najważniejszych działań przewidzianych w projekcie wymienia warsztaty w zgierskich szkołach (od szkół podstawowych do ponadgimnazjalnych) z zakresu edukacji z wielokulturowości, dziesięć Świąt Różnorodności (według projektów dzieci i młodzieży) oraz festiwal (dofinansowany przez Urząd Miasta).

Z rozmów prowadzonych z przedstawicielami organizacji pozarządowych, które decydują się realizować swoje działania we współpracy z samorządem, płyną dwa główne wnioski:
- w mniejszych miastach relacje między poszczególnymi osobami reprezentującymi dane jednostki (np. szkoły podlegające wydziałowi edukacji) silniej rzutują na możliwość realizacji działań, które zostały uznane przez organ nadrzędny za zgodne z aktualną linią polityczną;
- samorządy i NGO-sy pracują w oparciu o inne zasady finansowania. Zdarza się, że nieznający specyfiki rozliczeń dofinansowań z różnych funduszy pracownicy jednostek samorządu oczekują zmiany działań (na nieprzewidziane w projekcie), zagwarantowania ich kontynuacji. Procedury zatwierdzania wydatków skutkują opóźnieniami w projekcie lub tym, że poniesione przez NGO-sy koszty stają się niekwalifikowalne ze względu na przekroczenie terminu.

Trzeci, osobisty wniosek płynie z przemierzania zgierskich ulic i spotkań z cudzoziemcami, którzy mieszkają w tym mieście: doceniają oni działania podejmowane przez organizacje pozarządowe. To, że edukatorzy pojawiają się w szkołach, do których chodzą dzieci z doświadczeniem migracji, i opowiadają o tym, kim są uchodźcy, wpływa pozytywnie na relacje między dziećmi. Dzięki temu, że w szkołach pojawiły się tabliczki z rosyjskojęzycznymi napisami, dzieci lepiej się orientują w przestrzeni szkolnej i czują się zauważone, a rodzice przychodzący do szkoły wiedzą, dokąd kierować się na spotkanie z nauczycielem. Również nauczycielom jest łatwiej pracować, jeśli mają do dyspozycji pomoce – dostarczone przez organizację pozarządową, a nie przez organ prowadzący szkołę. A pomiędzy tymi dziećmi i ich rodzicami, którzy potrzebują informacji i wsparcia, tymi nauczycielami, którzy potrzebują narzędzi, edukatorami, którzy chcą działać, kręcą się duchy przeszłości, domagające się pamięci. Każda z grup ma inne, niekonkurencyjne potrzeby, a współpraca samorządów i NGO-sów może tylko ułatwić ich zaspokojenie.

Linki:
Projekt Zgierz Otwarty 
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Zdolności Dzieci i Młodzieży 
Szkoła w Grotnikach, informacja o projekcie „Miejsce wspólne"