Dodał: |

 Wywiad z Kamilem Kamińskim z fundacji Przestrzeń Wspólna


Co Warszawa ma do zaoferowania uchodźcom?

W zasadzie bardzo wiele – to jedyne miasto w Polsce z tak rozwiniętym programem dla uchodźców. W ramach polityki miejskiej działa Warszawskie Centrum Pomocy Rodzinie, gdzie świadczona jest pomoc socjalna i integracyjna, w stolicy także otwarto niedawno Centrum Wielokulturowe, które ma pełnić funkcję punktu informacyjnego, edukacyjnego i aktywizacyjnego dla cudzoziemców. Ciekawą i budującą inicjatywą jest również Komisja Dialogu Społecznego ds. Cudzoziemców, która skupia członków organizacji pozarządowych oraz przedstawicieli z różnych struktur urzędu miejskiego. Podczas spotkań wypracowywane są normy i praktyki dotyczące lepszej ochrony i integracji uchodźców oraz szerzej – cudzoziemców. Komisja Dialogu Społecznego świetnie pokazuje, że polityka miejska to nie tylko zadania prowadzone przez sam urząd miasta. To składowa wielu działań zahaczających o organizacje pozarządowe, organy rządowe i samorządowe. To, że organizacja pozarządowa świadczy pomoc uchodźcom, to też swego rodzaju przejaw polityki miejskiej – urząd miasta uznaje, że konkretna organizacja jest na tyle kompetentna, że można zlecić jej prowadzenie określonych zadań.

 

Jak oceniasz działalność Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie? Na jakim poziomie świadczona jest tam pomoc dla uchodźców?

Na tle innych ośrodków społecznych w Polsce WCPR prezentuje się bardzo dobrze. Tym, co je wyróżnia od innych placówek, jest przede wszystkim dobra atmosfera, zrozumienie dla uchodźców i problemów, z jakimi się borykają. Widoczne jest tutaj większe zainteresowanie losem osób, które w to miejsce trafiają. Jeśli pracownicy WCPR nie są w stanie pomóc cudzoziemcowi, odsyłają go do organizacji pozarządowej lub innej instytucji wyspecjalizowanej w danej dziedzinie (np. pomoc psychologiczna, prawna). Nie ma tu miejsca na zestandaryzowaną pomoc, gdzie uchodźca jest tylko petentem. Oczywiście można mieć zastrzeżenia do warunków lub długości przyznawanych uchodźcom programów integracyjnych (osoba, która uzyskała status uchodźcy lub ochronę uzupełniającą w Polsce ma prawo do rocznych świadczeń pieniężnych – przyp. red.), ale są to kwestie regulowane ustawą i jednostki pomocy społecznej nie mają na to żadnego wpływu.

Warszawskie Centrum Pomocy Rodzinie, oprócz wypłaty świadczeń z programu integracyjnego, ma za zadanie m.in. udzielanie pomocy mieszkaniowej. Jak taka pomoc wygląda?

Jest to między innymi wynajem lokali na preferencyjnych warunkach – miasto co roku przeznacza pulę pięciu mieszkań dla osób posiadających status uchodźcy lub ochronę uzupełniającą. Do wynajmu kwalifikują się cudzoziemcy, którzy nie przekraczają odgórnie ustalonego minimum socjalnego. Wniosek można składać na podstawie publikowanego pod koniec roku ogłoszenia WCPR, gdzie przedstawiane są terminy i warunki każdorocznego rozdania. Należy jednak pamiętać, że złożenie wniosku to połowa sukcesu, potem liczy się już tylko cierpliwość. Wielu uchodźców czeka na swój przydział latami. Rzeczywistość ta nie odbiega jednak od tej, z jaką borykają się Polacy, którzy także starają się o mieszkanie socjalne. Często zapominamy, że politykę wobec uchodźców należy rozpatrywać w szerszym kontekście, ponieważ wiele problemów, z którymi się borykają – zasiłki, braki lokalowe, bezrobocie – dotyczy także Polaków. To, że Warszawa przeznacza choć pięć lokali rocznie na preferencyjny wynajem dla uchodźców, to moim zdaniem i tak sukces. Nie oznacza to jednak, że nie należy dążyć do zwiększenia tej puli.

Czy Urząd Miasta Warszawy finansuje jeszcze jakieś projekty nakierowane na pomoc uchodźcom?

Tak, najczęstszą praktyką są granty przyznawane organizacjom pozarządowym na świadczenie określonego typu pomocy, takiego jak np. pomoc prawna, psychologiczna, czy integracyjna. Drugą, bardziej pośrednią formą wsparcia jest wynajmowanie organizacjom pozarządowym, także tym pomagającym cudzoziemcom, lokali na preferencyjnych warunkach. To bardzo duży plus, że miasto wspiera w działaniach organizacje pozarządowe, które dzięki wysokiej specjalizacji są w stanie w bardziej kompleksowy i efektywny sposób pomagać uchodźcom.

Co jeszcze można by zmienić w obrębie polityki miejskiej wobec uchodźców, aby była efektywniejsza?

Przede wszystkim warto poprawić standardy w ramach pomocy socjalnej, mieszkaniowej, i sytuacji na rynku pracy. W przypadku tych dwóch ostatnich mam jednak świadomość, że to element bardziej systemowego problemu, który dotyczy zarówno Polaków, jak i cudzoziemców. W ramach polityki miejskiej warto również zwiększyć zakres delegowanych zadań na organizacje pozarządowe, gdyż to one niejednokrotnie w bardziej efektywny sposób mogą świadczyć pomoc w wyspecjalizowanym obszarze. Należy jednak przy tym pamiętać, by nie doprowadzić do sytuacji, w której działa kilkanaście organizacji zajmujących się tylko pomocą prawną. Ważne jest tu zachowanie różnorodności oferty, a także zapewnienie ciągłości finansowania.

Czy znasz dobre praktyki z innych miast, które mogłyby zainspirować warszawski samorząd w działaniach skierowanych do uchodźców?

Na pewno ciekawe rozwiązanie można znaleźć w Lublinie, gdzie co roku tamtejsze władze asygnują mieszkania chronione dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej (m.in. osób niepełnosprawnych, opuszczających pieczę zastępczą oraz cudzoziemców). Na pomoc w ramach tej puli (trzy mieszkania) mogą liczyć także uchodźcy, którzy w związku ze skomplikowaną sytuacją prawną i socjalną znajdują się bez dachu nad głową. Wyobraźmy sobie samotną matkę z piątką dzieci, która trafia do Polski w ramach deportacji z Niemiec. Bez środków do życia jest skazana na bezdomność. Mieszkanie chronione pozwala zapewnić jej podstawowe potrzeby i daje szansę na usamodzielnienie się w późniejszym okresie. Innym inspirującym przykładem jest Łomża, gdzie cyklicznie na Starym Rynku odbywają się targi z produktami regionalnymi. Wśród polskich wystawców swoje stanowisko mają też uchodźczynie, które sprzedają specjały kuchni czeczeńskiej, takie jak chałwa czy czepalgasz. To mała rzecz, ale sprawia, że uchodźcy stają się częścią miasta, a nie tylko odbiorcami pomocy.

Jakie jeszcze rekomendujesz rozwiązania, które aktywizowałyby uchodźców i włączałyby w życie miasta?

Są to na pewno konsultacje społeczne – uchodźcy powinni być włączani w procesy decyzyjne dotyczące miasta, w którym żyją. Jeśli w ich okolicy ma powstać plan rewitalizacji osiedla czy skweru, to powinni być zapraszani do konsultacji na równi z Polakami. To przykład aktywizacji w mikroskali, jeśli jednak mogę pokusić się o rekomendacje w długofalowym okresie, to skokiem milowym byłoby prawo cudzoziemców, w tym uchodźców, do głosowania w wyborach samorządowych. W ten sposób mieliby większy wpływ na kształtowanie polityki miejskiej. Mam jednak świadomość, że jest to bardziej skomplikowany proces.

Czy uchodźcy są zintegrowani z mieszkańcami Warszawy?

O taką integrację ciągle trudno – związane jest to m.in. z myśleniem, że uchodźcy to jedynie grupa o specjalnych potrzebach, która jest odbiorcą pomocy socjalnej. Brakuje inicjatyw, które zmieniłyby ich wizerunek. Trzeba zacząć traktować uchodźców jak pełnoprawnych mieszkańców Warszawy, którzy mogą włączyć się w życie miasta i dać coś od siebie. Tym bardziej że w stolicy uchodźcy stanowią dużą grupę. I chodzi tu nie tylko o aktywizację w zakresie kwestii związanych z migracjami i wielokulturowością, ale także w innych obszarach życia społecznego. Pamiętam, że gdy Fundacja Ocalenie prowadziła działania integracyjne w Łomży – odbył się festiwal kultury czeczeńskiej, a w szkołach organizowano warsztaty dla nauczycieli i dzieci. Dzięki tej inicjatywie możliwe było pokazanie uchodźców i uchodźczyń jako pełnoprawnych członków społeczności miasta.

Warszawa to miejsce, gdzie jest najwięcej uchodźców w Polsce i warto byłoby ich włączać w życie. Żeby byli traktowani na równi, bo jeśli postrzegamy ich tylko jako odbiorców pomocy, to takie podejście też nie jest dobre. Czasami wtedy ma miejsce mechanizm wyróżniania przez wykluczanie.


Rozmawiała: Marta Zdzieborska

Skomentuj

Ogłoszenia
Aktualności
Archiwum

Projekt ‘MIEJSKI SYSTEM INFORMACYJNY I AKTYWIZACYJNY DLA MIGRANTÓW’ jest współfinansowany z Programu Krajowego Funduszu Azylu, Migracji i Integracji oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW realizowany był w ramach programu Obywatele dla Demokracji, finansowanego z Funduszy EOG.

Projekt LOKALNE POLITYKI MIGRACYJNE - MIĘDZYNARODOWA WYMIANA DOŚWIADCZEŃ W ZARZĄDZANIU MIGRACJAMI W MIASTACH był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

Projekt ‘WARSZAWSKIE CENTRUM WIELOKULTUROWE’ był współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu na rzecz Integracji Obywateli Państw Trzecich oraz budżetu państwa. Wyłączna odpowiedzialność spoczywa na autorze. Komisja Europejska nie ponosi odpowiedzialności za sposób wykorzystania udostępnionych informacji.

LOKALNE MIĘDZYSEKTOROWE POLITYKI NA RZECZ INTEGRACJI IMIGRANTÓW Projekt realizowany był przy wsparciu Szwajcarii w ramach szwajcarskiego programu współpracy z nowymi krajami członkowskimi Unii Europejskiej.