Dodał: |

/ źródło: FOT. REMI OCHLIK /IP3 PRESS/MAXPPP/FORUM

Będący u władzy francuscy socjaliści wraz z partią Zielonych pracują nad zmianami ułatwiającymi życie imigrantom we Francji. Tendencja ta wzbudza niepokój m.in. wśród reprezentantów Partii Republikanów (partia byłego prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego), którzy zarzucają pomysłodawcom zmian zbytni idealizm i nieracjonalną politykę w obecnej sytuacji Europy, kiedy to inne państwa robią wszystko, żeby ograniczyć imigrację, a Francja ją zwiększa.

Na czym będą polegały zmiany? Przede wszystkim na ułatwieniu procedury legalizacji pobytu, dzięki czemu imigranci po pierwszym rocznym zezwoleniu na pobyt będą mogli ubiegać się o kartę na 2-4 lata. Pozytywnymi efektami zmian mają być mniejsze kolejki w urzędach oraz integracja migrantów ze społeczeństwem. Zaznaczyć należy także, iż osoby ubiegające się o zezwolenie na pobyt muszą wykazać się chęciami integracyjnymi i poszanowaniem dla wartości Republiki. Kolejna istotna zmiana będzie polegała na benefitach dla osób, których dzieci urodziły się na terenie Francji – po 3 latach mieszkania na terenie Republiki będą się oni mogli starać o 10-letnie zezwolenie na pobyt. Systemem preferencyjnym zostaną objęte także osoby, które mogą być ofiarami różnego rodzaju przemocy i naruszeń w swoich krajach pochodzenia, jak również utalentowani specjaliści, sportowcy, artyści, którzy mogą się w jakiś sposób przysłużyć do rozwoju Francji. 

Zaproponowane zmiany nie zostały jeszcze przegłosowane (informacja na dzień 24.07.2015)

Do Francji w 2014 roku przyjechało ponad 200 tys. cudzoziemców, spośród nich ok. 20 tys. stanowili uchodźcy.

Informacja powstała na podstawie artykułu „Francuski bój o imigrację” Moniki Rębały, który ukazał się w papierowym wydaniu Gazety Wyborczej w czwartek, 23 lipca 2015 roku.

We wspomnianym wydaniu opublikowana jest także rozmowa z Mayą Conforti na temat trudnej sytuacji uchodźców w mieście Calais, gdzie ponad 2,5 tys. Osób koczuje w oczekiwaniu na szansę przedostania się na teren Wielkiej Brytanii.